SZTUKA KREACJI MARZEŃ!

Zawsze się zastanawiałam, jak jest zorganizowany świat. Jedni są szczęśliwi, mogą powiedzieć: „spełniły się moje wszystkie marzenia”, a inni mają wiecznie pod górkę. Nie mają przyjaciół, zdrowia i pieniędzy. Jak to się mówi: „zawsze wiatr w oczy”.

A potem zaczęłam rozmawiać z jednymi i drugimi. Ci pierwsi od zawsze wiedzieli, czego chcą od życia. Mieli plany, określone cele. Jak pytałam tych drugich, zawsze odpowiadali – chciałam/-em być szczęśliwy/-a. Ale co to znaczy, w jaki sposób, w czym miało się zamanifestować Twoje szczęście? Tego nie wiedzieli.

Marzenia się spełniają tylko wtedy, gdy się je sprecyzuje.

Najlepiej wyjaśnia to zjawisko Mike Dooley. Najpierw przeczytałam jego książkę pod wdzięcznym tytułem „Myśli stają się rzeczami”, potem „Świat nieograniczonych możliwości”, a niedługo przysiądę do „Sztuki kreacji marzeń”.

I najlepsze jest to, że nie trzeba się zastanawiać, JAK spełnić swoje marzenia. Wystarczy zrozumieć matrycę – mechanizmy.