Słowo o książce SŁONECZNY KATAKLIZM

Jesteśmy dziećmi Gai – Matki Ziemi, która tętni życiem na lądzie i w wodach, karmi i wychowuje swoje potomstwo, oraz Sola – Ojca Słońce, który swoją energią wspomaga rozwój naszego życia i dodaje mu energii; jest on odpowiedzialnym mężczyzną, troszczącym się o dobrobyt swoich pociech.

Jednak od tego, jak przebiegają relację naszych rodziców, zależą też nasza historia, codzienne życie oraz przyszłość. A trzeba sobie uświadomić, że związek Gai i Sola jest iście burzliwy. To coś na kształt romansu, sacrum i profanum. Ich miłość 10-12 tys. lat temu była nawet na tyle gorąca, by stopić epokę lodowcową.

Obecnie, na lata 2012-2013 przypada najwyższa aktywność słoneczna, czas największych burz słonecznych. Jeśli nie poczynimy odpowiednich przygotowań, by uchronić ziemską atmosferę, sieci energetyczne czy infrastrukturę jądrową, ojciec spali własne dzieci!

Słoneczny kataklizm to wstrząsający zapis cyklów aktywności słonecznej i ich wpływu na historię Ziemi. A jej autor Lawrence E. Joseph nie daje prostej recepty na rozwiązanie problemu słonecznych wybuchów. Tym razem musimy wykazać się sami – powinniśmy wykorzystać dostępne nam technologie oraz własną kreatywność. W przeciwnym wypadku czeka nas zagłada. Rodzice pozbędą się bowiem tych, którym dali życie, i stworzą kolejne istoty. Proces ewolucyjny będzie więc trwał nadal. Ale już bez nas.

Więcej informacji na www.SlonecznyKataklizm.pl

By nastoletniaczarownica Posted in MAGIA

MAGICZNY DZIEŃ POCZĄTKU:)

Jako że jest poniedziałek, napiszę o… poniedziałku:)

Każdemu kojarzy się z przykrym dniem, bo zwykle oznacza on koniec leniuchowania, wypoczywania, zakończenie niedzielnego świętowania.

A tak naprawdę poniedziałek jest magicznym dniem początku. Nie bez przyczyny, jak chcemy wprowadzić jakąś zmianę w naszym życiu, to mówimy, często z przekąsem: „od poniedziałku”. Nawet diety rozpoczynamy od poniedziałku:) Za to nie mamy jakoś energii ani chęci, by się za coś zabrać w inne dni tygodnia. Polubmy zatem poniedziałek, bo wprowadza on zmiany w naszym życiu. Inaczej byłoby nudno, szaro i niedynamicznie. A nie iść naprzód to znaczy się cofać.  Rozpoczynajmy więc tydzień z uśmiechem na ustach:)

By nastoletniaczarownica Posted in MAGIA

Gdy suniesz po magicznej autostradzie życia…

Muzyka – śpiewanie, gra na flecie czy uderzanie w bębny – to tworzenie dźwięków. Wysyłając te dźwięki ku Duchowi, także tworzymy pewną formę modlitwy. Rytm wprowadza nasz mózg w coś, co nazywa się stanem alfa. Jest on czymś naturalnym dla wszystkich ludzi. Jedząc, oglądając telewizję, prowadząc samochód, czytając, marząc itp., twój mózg automatycznie wkracza w fazę alfa. To właśnie z tej fazy płynie nasza najlepsza magia.

Ujmę to w ten sposób: powiedzmy, że suniesz po magicznej autostradzie życia. Jeżeli napotykasz na drodze wiele blokad, możesz spodziewać się, że twoja magia będzie dość chaotyczna i zdezorganizowana. Blokady symbolizują twoje zmartwienia, gniew, zazdrość i tym podobne uczucia. Czyniąc magię, musimy się odprężyć, uspokoić i opanować. Czarownice nigdy nie czarują, kiedy są rozzłoszczone. Najpierw zawsze odprężają się, porządkują swoje myśli i odpychają od siebie negatywne emocje, by upewnić się, że działają w najlepszej intencji.

By nastoletniaczarownica Posted in MAGIA

Festiwal ognia Beltaine

Wielkimi krokami zbliża się festiwal ognia – sabat większy Beltaine.

Odbędzie się w nocy z 30 kwietnia na 1 maja. Stoi w opozycji do sabatu Samhain. Czarownice uznają ten dzień za drugi co do ważności sabat spośród ośmiu ceremonii wiccańskich. Podczas gdy Samhain jest celebracją śmierci, Beltaine stanowi festiwal odrodzenia. Jest to święto ogni Bela, które przynoszą domostwom błogosławieństwa. Gdy czarownice włączyły sabaty mniejsze do zachodniej kultury Wicca, rodzina rozbierała sosnę przystrojoną na święto Jul, jej pień zaś trafiał do drewutni, by można było wykorzystać go jako słup majowy. Białe (dla Bogini) oraz czerwone (dla Boga) wstążki przywiązywano mocno do jego wierzchołka, a one powiewały na wiosennym wietrze do momentu, aż nie zdjęli ich stamtąd tancerze, by następnie obwiązać je dookoła słupa – przy akompaniamencie skocznej muzyki, dźwięku grzechotek lub dudnienia bębnów.

Wstążki trzymano najpierw wysoko, potem nisko, przy czym te czerwone okręcano prawoskrętnie, a białe – lewoskrętnie. Tym sposobem tancerze chcieli zapewnić sobie bezpieczeństwo oraz szczodrość losu w nadchodzących miesiącach. Gdy tancerze trzymali w rękach ostatnie kilka metrów wstążki, wszyscy zaczynali okręcać je w prawą stronę, by przypieczętować w ten sposób prośby o dobrobyt i pomyślny plon dla całej grupy. Swój ołtarz możesz udekorować gałązkami głogu, wiosenną roślinnością, przedmiotami wykonanymi zimą i mającymi zastosowanie na wiosnę i latem, dziurawymi kamieniami (z naturalnie powstałymi wydrążeniami), kwiatami itp. Kobiety miesiączkujące paradowały po polach, dosiadały mioteł po to, by pobudzić ziemię do wydania obfitych plonów. Beltaine nie jest w żadnym wypadku świętem o podniosłym charakterze i kojarzone jest głównie z ucztowaniem, ze śmiechem i z zabawą. Wschód to ćwiartka kręgu zarówno otwierająca, jak i go zamykająca.

Romantyczność i miłość odgrywają istotną rolę podczas obchodów święta Beltaine, ponieważ wyobrażamy sobie wtedy miłość między Bogiem a Boginią. Rytuały wykonywanie w tym czasie zdominowane są przez śmiech, pieśni i tańce.

W różnych tradycjach czarostwa święto to daje początek wielu grupowym przedsięwzięciom, takim jak: rozdzielanie się grup w przypadku, gdy jedna z nich zbytnio się rozrosła, ceremonie nadania stopnia wtajemniczenia, formowanie się otwartych grup dyskusyjnych i nowych kursów treningowych, nadawanie nazw kowenom oraz tworzenie tradycyjnych, a także osobistych insygniów.

* Silver RavenWolf, Nastoletnia czarownica

By nastoletniaczarownica Posted in MAGIA

Plan duchowy

Jeśli ciekawi Cię magia i chcesz za jej pomocą coś osiągnąć, to pamiętaj, że wszystkie wypowiadane zaklęcia, rzucanie uroków itp. musi poprzedzić przemyślany plan duchowy.

Kompletny plan duchowy to:

– Logiczne przemyślenia dotyczące celu lub spornej sytuacji.

– Zastanawianie się nad tym, w jaki sposób twoje czyny, zarówno magiczne, jak i te zwyczajne, wpłyną na rozwiązanie trapiącego cię problemu i na związanych ze sprawą ludzi.

– Zbudowanie wokół siebie aury pokrzepienia.

– Przeprogramowanie umysłu za pomocą myśli, słów i czynów tak, by zaakceptował sukces.

– Uwzględnienie w swoich czynach Ducha w tak znacznych stopniu, jak jest to możliwe.

Po co to wszystko? Jeśli nauczymy się mądrze planować przyszłość, zyskamy większe szanse na sukces we wszystkich dziedzinach życia.

*Silver RavenWolf, Nastoletnia czarownica

By nastoletniaczarownica Posted in MAGIA

Lato się zbliża, a Słońca coraz więcej…

Joseph Lawrence pisze w swojej najnowszej książce Słoneczny kataklizm:

„Ludzie często pytają, czy masowe awarie zasilania przypominać będą czasy przed wynalezieniem prądu. Otóż nie, świat będzie w sytuacji o wiele gorszej, ponieważ w tamtych czasach wiedziano, jak radzić sobie bez prą­du. My tego nie potrafimy. Oto paradoks postępu: im bardziej się rozwija­my, tym bardziej stajemy się zależni od naszych wynalazków. Cywilizacja nie jest już w stanie funkcjonować bez elektryczności. Dla przykładu, elek­trownie atomowe, po trwającej około miesiąca przerwie w dostępie ener­gii elektrycznej z sąsiednich elektrowni, utraciłyby możliwość schładzania prętów paliwowych i odpadów radioaktywnych, co doprowadziłoby do se­rii eksplozji przypominających te w Czarnobylu i Fukushimie. Powietrze, woda i ziemia zostałyby skażone”.

By nastoletniaczarownica Posted in MAGIA

Słodycze – pierwsza zachcianka

Wielu naukowców badało wrodzony apetyt na słodycze u małych  dzieci. Noworodkom podawano do wyboru słodki płyn i  wodę. Jak  myślisz, co wybrało niemowlę? Nawet maluchy mające zaledwie jeden dzień piły więcej, gdy wyczuwały słodki smak płynu. Co więcej,  im słodszy był płyn, tym dzieci piły go chętniej i wypijały jego większą ilość. Na podstawie powyższych rezultatów niektórzy badacze stwierdzili, iż apetyt na słodycze jest u człowieka cechą wrodzoną.

Zamiłowanie do słodkich pokarmów zawdzięczamy naszym przodkom. Małpy i inne naczelne raczą się owocami znacznie częściej niż innymi dostępnymi rodzajami pożywienia. Niektórzy naukowcy spekulują, iż owoce stanowiły pewne źródło kalorii i energii dla naszych przodków – jaskiniowców, przez co upodobanie do słodkich pokarmów jest dla nas naturalnym elementem instynktu przetrwania. Dzięki takim samym konotacjom, szukając pożywienia w lasach, instynktownie wiedzieliśmy, że im słodszy smak, tym dojrzalsze owoce (Tak naprawdę wszystkie zwierzęta preferują słodki smak pokarmów. Badania przeprowadzone na koniach, niedźwiedziach i mrówkach ukazują uniwersalne upodobanie do słodyczy).

Ja również jestem zdania, że słabość do słodkich pokarmów zawdzięczamy przodkom (zarówno ludziom, jak i zwierzętom), którzy nauczyli się szukać jak najdojrzalszych owoców. Instynkt podpowiadał im, że należy szukać możliwie najbardziej słodkich okazów, ponieważ smak ten oznacza bezpieczny typ pożywienia oraz pełnię witamin i dających energię kalorii.

Dziś nasz pierwotny instynkt został nieco skrzywiony, więc dawne nawyki objawiają się w postaci apetytu na cukierki.  Jedną z  przyczyn naszych „współczesnych” zachcianek jest brak naprawdę słodkich owoców w większości sklepów spożywczych. Mamy do dyspozycji szeroki wybór produktów, ale w większości są to dojrzewające w sztucznych warunkach owoce bez smaku, które nie mają w sobie dość słodyczy, by zaspokoić nasze potrzeby.

* Doreen Virtue, Zachcianki pod kontrolą

By nastoletniaczarownica Posted in MAGIA

Awatar

Awatar – większości z nas kojarzy się z filmem o tym tytule, stworzonym przez Bruce’a Camerona. A czym jest w tradycji hinduskiej/indyjskiej/wedyjskiej?

Awatar dosłownie oznacza tego, kto z własnej woli zstępuje, aby ocalić innych, pomóc im przekroczyć świat materii i dotrzeć do Wymiaru Transcendentalnego. Podczas gdy proces reinkarnacji jest niezależny od czyjejkolwiek woli, w przypadku Awatara mamy do czynienia z sytuacją, w której Istota Najwyższa z Wymiaru Transcendentalnego lub dewa z wyższych wymiarów materialnych dobrowolnie zstępują do świata ziemskiego.

Krótko mówiąc – gdy równowaga Natury zostaje zaburzona, na ratunek przybywa właśnie Awatar. I moim zdaniem nastał taki czas na Matce Ziemi, by się on pojawił. Medytujmy i módlmy się o jego przybycie!

By nastoletniaczarownica Posted in MAGIA